Trochę inaczej o gotowaniu...

Blog > Komentarze do wpisu
« Próba
General Menager »

Rozdział pierwszy

Ciasto Francuskie

Składniki:
- 40 dkg mąki
- 1 jajko
- 40 dkg masła
- łyżka octu
- 20 ml czystej wódki
- 1 - 2 łyżki letniej wody

Opis przygotowania:
Zagnieść pulchne ciasto podstawowe z mąki, octu, wódki i letniej wody. Stolnicę oprószyć mąką, położyć na niej masło. Podsypać masło odrobiną mąki i spłaszczyć wałkiem tak, aby otrzymać kwadrat o grubości 1.5 cm. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto podstawowe na okrągły i dość cienki placek (uwaga: ciasto łatwo się rozrywa). Na placku ułożyć masło. Przykryć je wystającymi brzegami ciasta, formując kopertę. Rozwałkować przygotowaną kopertę tak, aby ułożone w środku masło dokładnie połączyło się z ciastem podstawowym. Wałkować tylko w jedną stronę!!! Złożyć ciasto na czworo i włożyć na 10 - 15 min. do lodówki (na dolną półkę). Ciasto rozwałkować ponownie, poskładać i włożyć do lodówki. Czynność tę powtórzyć 4 razy. Można je przechowywać w zamrażalniku. Nie wiem kto się bawi w produkcje ciasta francuskiego ale przez całą moją dotychczasowa pracę nie widziałem nikogo kto by to robił...

 

- "Dzień dobry. Nazywam się Piounek. Proszę usiąść. Dlaczego pan/pani chciała by u nas pracować?" - Tak rozpoczynałem rozmowy kwalifikacyjne z ponad 30 osobami. Zdecydowałem się przyjąć trzech kucharzy i dwóch barmano - kelnerów. Ludzie byli różnej maści. Była gromada kobitek po 50-tce które niewiadomo dlaczego nagle zostały wywalone z kuchni klasztornej, był facet koło 40-stki który w ostatnich trzech latach 12 razy zmieniał pracę. Przyszedł również chłopczyk z mamusią - i razem z rodzicielką na tą rozmowę wszedł. Na te 30 osób były dwie które mnie wogóle zainteresowały - niestety jeden pomylił fach kucharza z bankierem i musiałem mu podziękować. W końcowym efekcie z braku fajnych lasi wybrałem 5 facetów - na początek, bo wydaje mi się że gdy interes rozkwitnie 10 osób będzie potrzebne cały czas. Kilka dni po castingu omówiłem z Wiesiem (mój pracodawca) przeprowadzone przeze mnie badanie rynku - kto, za ile i gdzie? Nieoceniona pomocą była córka potentata w tej branży, którą znam osobiście a mój brat jeszcze "bardziej". No cóż...
Ciepło mnie się na serduszku zrobiło tudziez dopiero wtedy zaczeło do mnie docierać, że będę szefem, gdy dnia pewnego śnieżnego przyjechałem do lokalu na spotkanie z przedstawicielem pewnej firmy gastronomicznej. Przedstawiłmi swoją ofertę na sprzęt. Ustaliliśmy ile czego będę potrzebował i po zrobieniu kosztorysu wystawił rachuneczek na 30 koła (30.000PLN). Wiesiek popatrzył i podpisał. Wydaliście kiedyś nie swoje 30 tysióf za jednym razem? Po spotkaniu wsiadłem do swojej turkusowej strzały i wycedziłem soczyste Kurwa mać!
Termin otwarcia przesunął się na czerwiec dzięki czemu komunie mam już z głowy. Plus jeden miesiąc więcej na douczanie się. Wiesiu powiedział że: "No to co ? Od kwietnia podpiszemy umowę Piounku!" Czym się niezmiernie uradowałem, bo kuroniówka wcale nie jest taka wysoka i brakuje mi już po 10-tym na alkohol i inne używki.
Teraz Pan Execiutive Chef Piounek będzie składał menu. Jeśli ma ktoś możliwośc zajumać jakieś... kurwa... "ZAJUMAĆ"?!... co się ze mną dzieje?!?!... za mało ostatnio poświęcam się blogowi chyba... Jeszcze raz! Ekhm!... Jeśli ma ktoś możliwość ZAPIERDOLIĆ tudzież ZAJEBAĆ (lepiej prawda?) jakieś menu z obojętnie jakiego polskiego lokalu to chętnie przyjmę taki fant za szczere dziękuję! Ewentualnie obiecuję nie napluć do waszej potrawy gdy będe Wam serwował (za kelnerów nie ręczę).  No to co buziaczki słoneczka...

PS. Mam ochotę napisać Wam na Piounku o moich dwóch koleżankach które użądlone obarczyły mnie winą i powiedziały "To będzię Twoje dziecko Piounku!", ale jeszcze trochę Was potrzymam w tym uśpieniu. Co by nie było że tęsknię!

piątek, 12 marca 2010, piounek
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Komentarze
raczq
2010/03/17 20:37:46
Coś mnie to sie nie podoba... !!
-
piounek
2010/03/25 11:46:24
Co Ci się nie podoba??
Dodaj komentarz »
stat4u
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog