Trochę inaczej o gotowaniu...

Blog > Komentarze do wpisu
« General Menager

500

Gastronomia - (z grec. gaster - "żołądek", nómos - "prawo", "ustawa") - rodzaj działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu otwartych zakładów żywienia zbiorowego (np. restauracji, barów, stołówek itp.). Także sztuka przyrządzania i podawania potraw w oparciu o fachową wiedzę kulinarną. Gastronomia to również wiedza o produktach, ich wartości odżywczej, o racjonalnym przygotowaniu potraw, komponowaniu posiłków, o tradycjach kulinarnych oraz zwyczajach i obyczajach związanych z jedzeniem.

 

500 dni minęło od mojego ostatniego wpisu na tym blogu. 500 dni w ciągu których przepracowałem ponad 5000 godzin. Zorganizowałem ponad 200 różnego rodzaju imprez - Wesela, urodziny, imieniny, chrzciny, komunie, stypy, imprezy firmowe, karnawałowe, itp. Obrót firmy wyniósł ponad 1 600 000 PLN (sama gastronomia, bez hotelu). W ciągu 500 dni zwolniłem 15 pracowników, a 19 zatrudniłem. Miałem 4 stany przed zawałowe (chyba), cierpię na chroniczny brak snu (zasnę wszędzie i o każdej porze), a spotkania w większym gronie ze znajomymi to już tylko wspomnienia.

Zwalniając się z poprzedniej pracy poszedłem pożegnać się z szefem kuchni. Wręczyłem mu flaszeczkę Dębowej w podziękowaniu za współpracę. On zapytał się wtedy "To co chcesz robić w życiu?" Odpowiedziałem mu, że tez mam marzenia by zostać Szefem Kuchni. Odpowiedział mi: "Niech ci się tak nie śpieszy! To trudny kawałek chleba". Pomyślałem sobie wtedy o czym ty człowieku gadasz? Siedzisz sobie za biurkiem, od czasu do czasu przejdziesz się po kuchni, przychodzisz i wychodzisz z pracy o której ci się podoba i do tego zgarniasz zajebisty hajs!

Miał racje jebany!

Pracownik, jakim ja byłem wtedy i jakich ja mam teraz niewiele wiedzą o tym co należy do obowiązków Head Chef'a lub Głównego Kierownika obiektu. Ile trzeba trudu i nerwów aby pozyskać klienta, ile czasu trzeba mu poświęcić - a nie każdy jest miły i "mało wymagający". Ile trzeba się nasłuchać od swoich pracowników na swoich pracowników. Czasami głowę mam jak balon. Ile stresu jest jak coś się nie udaje lub gdy ktoś zawali - a ty Panie menadżerze się tłumacz!

Za szybko... ale nie żałuje.


Na pytanie czy chciałbym wrócić z powrotem do pracy w kuchni 8 godzin 5 razy w tygodniu - bez zastanowienia powiem ABSOLUTNIE NIGDY W ŻYCIU! Bo... ja... lubię to co robię!

Żeby jeszcze ta moja lepsza połowa znalazła pracę to bym się chyba ... wiecie sami co!

Bezserc

piątek, 30 września 2011, piounek
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Tagi: praca gastro menager

Dodaj komentarz »
Komentarze
raczq
2011/09/30 20:13:50
Chyba wiemy co.. :D ja czekam na tę chwilę :D
-
piounek
2011/09/30 20:24:21
Ty nie czekaj tylko sam coś zmajstruj!
-
raczq
2011/10/02 19:40:54
Że niby dziecko ??!! :D W sumie TEJ mógłbym z checią i przyjemnościa :D
-
piounek
2011/10/03 14:49:03
Ty to byś zaraz dzieci majstrował. Po kolei... po bożemu... najpierw ślub i WESELE... a potem w noc poślubną możesz majstrować (jak nie wiesz jak to ci podpowiem).
-
Gość: siata, dka197.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/19 18:03:27
Jak zasypiasz wszędzie i o każdej porze to to jest narkolepsja :)
Ja nie schodzę poniżej 210 godzin w miesiącu (chodzi o pracę)
Dodaj komentarz »
stat4u
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog