Witam w przedsionku Piekła, które rozpęta się na dobre już za parę miesięcy. "Już za parę miesięcy?! Kurfa nie chce mi się tyle czekać!" - pomyślał pewnie każdy z was.. ale w przedsionkku też może być fajnie...
Dziś tzn. 8 lutego 2010 roku, zaledwie 3 dni po moich osobistych prywatnych urodzinach (o których wiele osób zapomniało) otrzymałem propozycję objęcia stanowiska Szefa Kuchni w jeszcze nie otwartym kompleksie restauracyjno - konferencyjnym. Ja wybieram sprzęt, ja wybieram personel, ja tworze menu - JA TAM RZĄDZĘ! Już wkrótce zamieszczę CV chętnych do podlegania mnie... pomożecie wybrać? A teraz urywam się na kilka dni do Leżajska. Po co? Jak wróce to napisze... Wy w tym czasie żałujcie za grzechy i za to że zapomnieliście o najważniejszych urodzinach w roku! Wstydźcie się! Wasz Execiutive Chef Piounek.